środa, 1 marca 2017

Recenzja!


Ahoj!
Przygotujmy się na huśtawkę emocjonalną i to naprawdę rozbujaną. Jeśli ktoś nie wzruszył się choćby odrobinę, wówczas uznam siebie za słabego przeciwnika dla tego typu pozycji.



Historia, to zawsze coś co warto poznać. Mówiąca o miłości jest bardziej ceniona, ale ta opisująca sztukę przetrwania w uczuciu, jest istnym arcydziełem. Zwłaszcza, gdy akcja rozgrywa się w malowniczym miasteczku, gdzieś w Ameryce.
 Dawson Cole i Amanda Collier...czyż ich nazwiska nie brzmią podobnie? Wiem, wiem.
Wymienieni powyżej bohaterowie w bardzo młodym wieku obdarzyli się uczuciem tak niesamowitym, silnym, do pozazdroszczenia przez wielu. Los, którego tak bardzo nie lubię w tej opowieści, rozdzielił naszą parę na kilkanaście lat. Nigdy jednak o sobie nie zapomnieli, a wręcz wracali do wspólnie spędzonych chwil.
Teksty pisane przez Pana Sparksa czytamy zazwyczaj z perspektyw przynajmniej dwóch osób, co na swój sposób jest dosyć ciekawe. Autor posługuje się prostym językiem, a opisy otoczenia przenoszą nas na "plan" powieści. Mogę zaryzykować stwierdzenie, iż są to przyjemne historie, aczkolwiek problemy dotykają każdego człowieka.
Za więcej nie można powiedzieć, gdyż będzie to spoiler. Nawet najmniejsza cząstka, którą bym zdradziła, byłaby ciężarem na mojej duszy, naprawdę. Chciałabym, ale nie mogę!
Zdaję sobie sprawę, jak różne są ludzkie gusta i wiem, że wielu takie "romansidło" się nie spodoba, ale nie należy się zniechęcać. Warto czytać, zawsze warto!
Oczywiście nie możemy mieć wszędzie miodu z orzeszkami. Tak trudno jest wybrać coś, co będzie negatywną rzeczą. Powiem tylko, iż nienawidzę rozdziału 20. Niektórzy zapewne wiedzą, o ile podzielają moje zdanie.
Hoho...chcecie wiedzieć, dlaczego?
Czytajcie, a się dowiecie :)

Narracja: trzecioosobowa
Perspektywa: Dawson i Amanda, głównie oraz postacie epizodyczne.
Wydawnictwo: Albatros
Ogólna ocena: 10/10
Okładka: 7/10
Bohaterowie: 9/10
Fabuła: 9.5/10

Doskonale widzę, jak krótka jest ta recenzja, ale cokolwiek napiszę, będzie to jakaś namiastka powieści, a chcę abyście sami się w nią zagłębili...zaczytanego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz