środa, 4 stycznia 2017

TBR na styczeń i Wrap Up (grudzień)


Witam! Ostatni miesiąc był pełen książek, więc przyszedł czas, aby pochwalić się swoim wynikiem!  Zapraszam na podsumowanie miesiąca i zaplanowanie pozycji do przeczytania w obecnym :)



Wrap Up!



Tak jak wspomniałam, w grudniu pojawiło się sporo książek, było to spowodowane świętami, a jakże inaczej. Jak na tak zabiegany okres, przeczytałam sporo.

1. "Ogień i woda" - autorka; Victoria Scott. To nie kolejna książka na wzór Igrzysk. Co to, to nie!

2. "Wszechświaty" - autor; Leonardo Patrignani. Na całe szczęście, nie muszę odczytywać na głos jego nazwiska. Co do samej powieści mam mieszane uczucia...

3. "Zmierzch" - autorka; Stephenie Meyer. Chyba nie trzeba wiele mówić o tej książce, ona mówi sama za siebie.

4. "Księżyc w nowiu" - autorka; Stephenie Meyer. Ta część jest moją najmniej ulubioną z całej sagi.

5. "wróć, jeśli pamiętasz" - autorka Gayle Forman. Trochę leżała na półce zaraz obok swojej poprzedniczki, ale wyciągnęłam ją z "popiołów" i jest!

Część z książek, które znalazły się pod choinką najzwyczajniej nie zdążyłam przeczytać w starym roku, więc zostały na ten :D

TBR!

Nie mam pojęcia, jak bardzo zabiegany będzie styczeń, zważywszy na koniec semestru. Natomiast i tak zaplanowałam sobie kolejne książki, bo nic mnie nie powstrzyma. ;)

1. "Wyścig śmierci" - autorka; Maggie Stiefvater. Zapowiada się świetnie. Kolejny wyścig i kolejna pozycja ze śmiercią w tytule, ja nie wiem.

2. "Zaćmienie" - autorka; Stephenie Meyer. Trzecia część popularnej sagi o wampirach.

3. "W śnieżną noc" - autorzy; Lauren Myracle, Maureen Johnson, John Green. Miałam zamiar zdobyć ją wcześniej, najwyraźniej coś mi nie wyszło, ale wpadła pod choinkę na całe szczęście. Zaczęłam czytać, w końcu spadł śnieg, więc można wczuć się w klimat. :)

4. "Happily ever after" - autorka; Kiera Cass. Mam wszystkie dotychczasowe książki jej autorstwa. To chyba coś znaczy. Kupiłam ją podczas jednej z podróży, a jest to moja pierwsza, "zaawansowana" pozycja po angielsku. 

Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać więcej, ale wolę dmuchać na zimne i zaplanować mniej! Później zapewne byłabym niezadowolona, że nie zrealizowałam listy. A jaki jest wasz plan na ten miesiąc?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz